Eros Podanie NGI - PRZYJĘTY
: 6 maja 2009, o 17:06
Część Pierwsza
1. Imię: Eryk
2. Wiek: 15 (już za kilka tygodni 16)
3. Prędkość Internetu: 4mb
4. Masz jakieś doświadczenie w Role Play: Tak, kiedyś grałem na OJP i na różnych serwerach spędzając czas na klimatycznym, co uwielbiam, rpg.
5. Skąd dowiedziałeś się o Galaxy of Star Wars: Od tutejszego jednego z mistrzów, Phoenixa.
6. Kontakt:
a) gg: 2825027
b) e-mail: marnok123@o2.pl
7. Zainteresowania: Star Wars, pociąga mnie morczna i tajemnicza, skrywająca w sobie potęge ciemna strona. Uwielbiam windsurfing, interesuje się najnowszymi grami, kocham różne potrawy oraz moim hobby jest piłka ręczna.
8. Krótko o sobie: Dość wysoki, sympatyczny, młody dżentelmen
Szanuje innych, jestem raczej neutralny w stosunku do innych, staram się nie obgadywać itd.
Część Druga
1. Staż w Jedi Knight : 3 lata z długą przerwą.
2. Zakony/klany/organizacje, w których byłeś/byłaś: Składam aktualnie podanie również do klanu MoF na modzie KOTF. Byłem też krótko w małym, szybko się rozpadłym klanie s<O>h.
3. Szczególne osiągnięcia, w Jedi Knight : Jedi Academy: Hymm... nie wiem co tu napisać, mogę się jedynie pochwalić, że umiem grać (tak myślę) każdą bronią w JK3. Robiłem kiedyś z kolegą mały fm ale nic z tego nie wyszło ;b.
4. Twoja krótka historia gry w jk3: Jedi Academy: Grałem dość dużo na base, głównie TDM więc mam pewne doświadczenie. Czasami wejde na JA+ serwery i KOTFa. Znam też i gram od czasu do czasu na OJP. Oczywiścię będę częściej jeśli mnie przyjmiecie
5. Dlaczego chcesz dołączyć właśnie do Galaxy of Star Wars: Uwielbiam klimat SW jak i robić dobre rpg. Jest to klan, który przemawia do mnie i myślę, że będzie tu świetna zabawa jak i bardzo mili ludzie. Poza tym macie BOSKIE forum...Takiego jeszcze nie widziałem ;b
Część Trzecia
1. Imię twojej postaci: Eros (tak jak nick, no ale cóż, podoba mi się ;b)
2. Wiek twojej postaci: 22 lata
3. Rasa twojej postaci. Człowiek
4. Miejsce urodzenia twojej postaci: Apatros
5. Opis zewnętrzny: Wysoki (190cm), dobrze zbudowany, lecz szczupły mężczyzna o ciemno niebieskich oczach. Na plecach ma długą blizne od miecza świetlnego. Dosyć krótkie, ciemny blond włosy.
6. Historia:
Mówią, że powinienem nienawidzić Jedi. Za to, że kłamali, oszukiwali i zwodzili, nie dając dostępu do potęgi, która znajdowała się na wyciągnięcie ręki. Za zduszanie indywidualizmu, chęci podążania własnymi ścieżkami. Za wkładanie do głów idealistycznych bzdur i przebrzmiałego bełkotu. Za patos, dumę i wywyższanie się. Za słabość, którą pokazywali każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
To wszystko wady, którymi istotnie naznaczeni są Jedi. Ale czy każdy jest doskonały? Czy nie wybaczamy błędów, oczekując na poprawę? Jedi trzymali mnie na uwięzi, ale nie winię ich za to. Ciemna Strona Mocy to wielka potęga, lecz przeznaczona jedynie dla nielicznych, którzy potrafią z niej należycie korzystać. Dla reszty to tylko sposób na zrealizowanie swoich chorych fantazji.
Mówią też, że powinienem wielbić Sithów. Za to, że uwalniają od kłamstwa, obłudy i oszustwa, pokazują i akceptują galaktykę taką jaką naprawdę jest, dając możliwość spełnienia najskrytszych marzeń. Za pokazywanie czym jest prawdziwa wolność i swoboda nieograniczona żadnymi nakazami, czy kodeksami. Za naukę, iż siła wynika z potęgi jednostki, która nikomu nie daje się podporządkować. Za siłę, potęgę i chwałę, o którą walczą każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
Wiele zalet i wiele wspaniałych słów, które je opisują i zdobią. Zawsze pozostają iluzją, która znajduje się poza zasięgiem istot żywych. Sithowie wyrwali mnie, Erosa, z niebytu i nieszczęścia, ale nie wielbię ich za to. Zbyt często zachowują się jakby byli najjaśniejszymi gwiazdami galaktyki. Nie szanują życia, a zatem i Mocy, bez której byliby niczym.
Wszystko rozchodzi się o emocje. Jedi zabraniają ich odczuwania — ideałem Jedi jest spokojne morze. Sithowie żyją emocjami - ideałem Sithów jest nieposkromiona burza. Ja żyję emocjami i nie potrafię się ich wyrzec. Nawet jeżeli jedna z nich uwazana jest za słabość zarówno przez Jedi, jak i Sithów.
Jestem Lordem Sithów, może nawet jednym z najpotężniejszych. Lecz to nie znaczy, że nienawidzę Jedi, a wielbię Sithów. Szkoda, że nie wszyscy to rozumieją.....
***
Przeszukując grobowce na pustkowiu Korriban natknełem się na małą piramidkę z pismem Sithów. Zabrałem ją do mojego pokoju w mrocznej nekropolii przepełnionego wilgocią co dobrze mi zrobiło po tych gorących pustyniach. Opuściłem mroczne korytarze akademii sithów przy czym usłyszałem krzyk kobiety dochodzący z biblioteki. Z ciekawości wszedłem tam i ujrzałem walke dwóch Sithów. Kłucili się o to, który z nich jest potężniejszy. Nagle poczułem potężną moc, siłę, której nie można opisać. Do biblioteki wkroczył mroczny lord Sithów i rzekł po chwili:
- Co tu się dzieje?
- Ohh, Mistrzu, ten beszczelny uczeń łudzi się, że jest ode mnie silniejszy, ba! - prysnął Sith.
- To go zabij, skoro go tak nienawidzisz. - odparł beznamiętnie lord.
Obserwowałem ze ździwieniem, aż nagle usłyszałem szybki, lekki i równie cichy świst miecza świetlnego. Na ziemie padł Sith, który przemówił wcześniej do lorda.
- Tak bez honoru? W plecy? - zapytał mroczny lord.
- Mówiłeś mistrzu, że skoro on mnie nienawidzi, to może mnie zabić. Byłem szybszy.
Mroczny Lord Sithów stał bez ruchu wpatrując się nic nie mówiącymi oczyma w młodego ucznia, aż po chwili odwrócił się i wyszedł z sali. Gdy wychodził z korytarza spojrzał się na mnie i rzekł:
- O, tu jesteś mój najzdolniejszy uczniu. Mam dla Ciebie wiadomość. Dziś wylatujesz z akademii do pewnego zakonu.
Zdziwiłem się tylko i nic nie powiedziałem.
- No dobrze, a więc dostaniesz dokładniejsze instrukcje na temat zakonu od mojego sługi Quarana. Czeka na Ciebie w twoim pokoju. Powodzenia.
Nie zadając głębszych pytań, ruszyłem w strone mojego pokoju.
1. Imię: Eryk
2. Wiek: 15 (już za kilka tygodni 16)
3. Prędkość Internetu: 4mb
4. Masz jakieś doświadczenie w Role Play: Tak, kiedyś grałem na OJP i na różnych serwerach spędzając czas na klimatycznym, co uwielbiam, rpg.
5. Skąd dowiedziałeś się o Galaxy of Star Wars: Od tutejszego jednego z mistrzów, Phoenixa.
6. Kontakt:
a) gg: 2825027
b) e-mail: marnok123@o2.pl
7. Zainteresowania: Star Wars, pociąga mnie morczna i tajemnicza, skrywająca w sobie potęge ciemna strona. Uwielbiam windsurfing, interesuje się najnowszymi grami, kocham różne potrawy oraz moim hobby jest piłka ręczna.
8. Krótko o sobie: Dość wysoki, sympatyczny, młody dżentelmen
Część Druga
1. Staż w Jedi Knight : 3 lata z długą przerwą.
2. Zakony/klany/organizacje, w których byłeś/byłaś: Składam aktualnie podanie również do klanu MoF na modzie KOTF. Byłem też krótko w małym, szybko się rozpadłym klanie s<O>h.
3. Szczególne osiągnięcia, w Jedi Knight : Jedi Academy: Hymm... nie wiem co tu napisać, mogę się jedynie pochwalić, że umiem grać (tak myślę) każdą bronią w JK3. Robiłem kiedyś z kolegą mały fm ale nic z tego nie wyszło ;b.
4. Twoja krótka historia gry w jk3: Jedi Academy: Grałem dość dużo na base, głównie TDM więc mam pewne doświadczenie. Czasami wejde na JA+ serwery i KOTFa. Znam też i gram od czasu do czasu na OJP. Oczywiścię będę częściej jeśli mnie przyjmiecie
5. Dlaczego chcesz dołączyć właśnie do Galaxy of Star Wars: Uwielbiam klimat SW jak i robić dobre rpg. Jest to klan, który przemawia do mnie i myślę, że będzie tu świetna zabawa jak i bardzo mili ludzie. Poza tym macie BOSKIE forum...Takiego jeszcze nie widziałem ;b
Część Trzecia
1. Imię twojej postaci: Eros (tak jak nick, no ale cóż, podoba mi się ;b)
2. Wiek twojej postaci: 22 lata
3. Rasa twojej postaci. Człowiek
4. Miejsce urodzenia twojej postaci: Apatros
5. Opis zewnętrzny: Wysoki (190cm), dobrze zbudowany, lecz szczupły mężczyzna o ciemno niebieskich oczach. Na plecach ma długą blizne od miecza świetlnego. Dosyć krótkie, ciemny blond włosy.
6. Historia:
Mówią, że powinienem nienawidzić Jedi. Za to, że kłamali, oszukiwali i zwodzili, nie dając dostępu do potęgi, która znajdowała się na wyciągnięcie ręki. Za zduszanie indywidualizmu, chęci podążania własnymi ścieżkami. Za wkładanie do głów idealistycznych bzdur i przebrzmiałego bełkotu. Za patos, dumę i wywyższanie się. Za słabość, którą pokazywali każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
To wszystko wady, którymi istotnie naznaczeni są Jedi. Ale czy każdy jest doskonały? Czy nie wybaczamy błędów, oczekując na poprawę? Jedi trzymali mnie na uwięzi, ale nie winię ich za to. Ciemna Strona Mocy to wielka potęga, lecz przeznaczona jedynie dla nielicznych, którzy potrafią z niej należycie korzystać. Dla reszty to tylko sposób na zrealizowanie swoich chorych fantazji.
Mówią też, że powinienem wielbić Sithów. Za to, że uwalniają od kłamstwa, obłudy i oszustwa, pokazują i akceptują galaktykę taką jaką naprawdę jest, dając możliwość spełnienia najskrytszych marzeń. Za pokazywanie czym jest prawdziwa wolność i swoboda nieograniczona żadnymi nakazami, czy kodeksami. Za naukę, iż siła wynika z potęgi jednostki, która nikomu nie daje się podporządkować. Za siłę, potęgę i chwałę, o którą walczą każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
Wiele zalet i wiele wspaniałych słów, które je opisują i zdobią. Zawsze pozostają iluzją, która znajduje się poza zasięgiem istot żywych. Sithowie wyrwali mnie, Erosa, z niebytu i nieszczęścia, ale nie wielbię ich za to. Zbyt często zachowują się jakby byli najjaśniejszymi gwiazdami galaktyki. Nie szanują życia, a zatem i Mocy, bez której byliby niczym.
Wszystko rozchodzi się o emocje. Jedi zabraniają ich odczuwania — ideałem Jedi jest spokojne morze. Sithowie żyją emocjami - ideałem Sithów jest nieposkromiona burza. Ja żyję emocjami i nie potrafię się ich wyrzec. Nawet jeżeli jedna z nich uwazana jest za słabość zarówno przez Jedi, jak i Sithów.
Jestem Lordem Sithów, może nawet jednym z najpotężniejszych. Lecz to nie znaczy, że nienawidzę Jedi, a wielbię Sithów. Szkoda, że nie wszyscy to rozumieją.....
***
Przeszukując grobowce na pustkowiu Korriban natknełem się na małą piramidkę z pismem Sithów. Zabrałem ją do mojego pokoju w mrocznej nekropolii przepełnionego wilgocią co dobrze mi zrobiło po tych gorących pustyniach. Opuściłem mroczne korytarze akademii sithów przy czym usłyszałem krzyk kobiety dochodzący z biblioteki. Z ciekawości wszedłem tam i ujrzałem walke dwóch Sithów. Kłucili się o to, który z nich jest potężniejszy. Nagle poczułem potężną moc, siłę, której nie można opisać. Do biblioteki wkroczył mroczny lord Sithów i rzekł po chwili:
- Co tu się dzieje?
- Ohh, Mistrzu, ten beszczelny uczeń łudzi się, że jest ode mnie silniejszy, ba! - prysnął Sith.
- To go zabij, skoro go tak nienawidzisz. - odparł beznamiętnie lord.
Obserwowałem ze ździwieniem, aż nagle usłyszałem szybki, lekki i równie cichy świst miecza świetlnego. Na ziemie padł Sith, który przemówił wcześniej do lorda.
- Tak bez honoru? W plecy? - zapytał mroczny lord.
- Mówiłeś mistrzu, że skoro on mnie nienawidzi, to może mnie zabić. Byłem szybszy.
Mroczny Lord Sithów stał bez ruchu wpatrując się nic nie mówiącymi oczyma w młodego ucznia, aż po chwili odwrócił się i wyszedł z sali. Gdy wychodził z korytarza spojrzał się na mnie i rzekł:
- O, tu jesteś mój najzdolniejszy uczniu. Mam dla Ciebie wiadomość. Dziś wylatujesz z akademii do pewnego zakonu.
Zdziwiłem się tylko i nic nie powiedziałem.
- No dobrze, a więc dostaniesz dokładniejsze instrukcje na temat zakonu od mojego sługi Quarana. Czeka na Ciebie w twoim pokoju. Powodzenia.
Nie zadając głębszych pytań, ruszyłem w strone mojego pokoju.