Aronus ESJ - NIE PRZYJĘTY
Aronus ESJ - NIE PRZYJĘTY
Enklawa Szarych Jedi
1.1 INFORMACJE OGÓLNE
a. Imię / Nick - Arek
b. Wiek - 15
c. Kontakt
- gg:
- xfire: Aronus94
- email:
d. Prędkość internetu -
e. Coś o sobie - Chodzę do drugiej gimnazjum, wolny czas spędzam na dworzu lub przy komputerze
f. Zainteresowania - Sport,informatyka
g. Umiejętności? (Przydatne do rozwoju Zakonu) Znajomość gry RP.
h. Skąd dowiedziałeś się o GoSW? - Z google.
1.2 SCENA JK3
a. Staż - 7 miesięcy
b. Broń - Miecz z pojedyńczym ostrzem
c. Co możesz zaoferować Zakonowi? - Jak już pisałem u góry znajomość RP.
d. Dlaczego chcesz dołączyć do Zakonu? - Ponieważ chce poczuć klimat gwiezdnych wojen.
e. Poprzednie Klany/Zakony/Bractwa - Nie byłem w żadnym.
f. Link do www lub forum poprzedniego Klanu/Zakonu/Bractwa -
g. Krótka historia - Co tu dużo pisać. Mam gre na kompie od 7 miesięcy i tak zaczełem sobie w nią grać i mnie wciągneła
.
1.3 POSTAĆ
a. Imię i Nazwisko: Belial
b. Wiek: 19
c. Pochodzenie: Tattonie
d. Rasa: Człowiek
e. Opis zewnętrzny:Sczupła twarz,brązowe włosy,Oczy niebieskie,Mayłi nos i nie wystające uszy,Ma ubraną na sobie czarny strój, a spodnie ma koloru również czarnego.
f. Historia:Strach,niepewność... Te słowa przewijają się przez całe moje życie. Strach-piękne słowo, odczuwa się go bardzo często lecz w moim przypadku występuje już od dłuższego czasu. Najbardziej bałem się, że stracę rodzinę. Mieszkałem na Tattonie. Pustynna planeta, na której od czasu do czasu odbywają się wyścigi, jednak przejdźmy do sedna mojej histori. Był piękny poranek, co było bardzo dziwne, ponieważ dzień wcześniej na Tattonie grasowała burza piaskowa. Obudziłem się zmarźnięty, ponieważ zasnełem na podłodze. Obok mnie leżały części do budowy droida jednak zrezygnowałem dlatego, iż nie miałem do tego ręki. Byłem bardzo wkurzony, ponieważ te części kosztowały pół mojej wypłaty. Nagle do pokoju wbiegł ojciec:
-Witaj synu. Piękny poranek jak na taką burzę.
- Wiem ojcze. Co dziś robię?
-Hmm... chciałem ci dać wolne, ale skoro tak się gonisz do pracy to coś się znajdzie.
-Bardzo zabawne tato.
Powiedziałem, lecz po krótkim zastanowieniu powiedziałem ojcowi, że mogę popracować. Ojciec się zgodził i wyszliśmy z domu. Na podwórku przechadzało się wiele ludzi między, którymi było trudno się przedostać. Po kilku minutach dosziliśmy do celu. Stało tam kilka zwierząt.
-Jak widzisz synu są tu zwierzęta. Twoim zadaniem jest nakarmienie ich i wypielęgnowanie. Gdy już to zrobisz rozłóż stragan i sprzedaj ile zdołasz.
-Dobrze ojcze.
Wykarmiłem zwierzęta i umyłem je. W naszym mieście na tę rasę zwierząt było wielkie zapotrzebowanie, dlatego schodziły jak ciepłe bułeczki. Na klientów nie było co długo czekać po 10 minutach wszystko sprzedałem. Koło straganów chodził zakapturzony męzczyzna, koło którego stałem i słyszałem wszystko co mówi. Nagle zakapturzona postać wyjeła swój komunikator.
- Imperatorze! To będzie proste. Miasto jest małe, bombardowanie możemy zacząć za 3 godziny.
Słysząc te słowa zaczełem szybko biec do taty by mu o tym powiedzieć co zaniepokoiło męzczyzne, który sprawił, że poczułem mocny ból w głowie i upadłem na ziemię tracąc przytomność.
Obudził mnie wielki wybuch. Szybko wstałem i otrzepałem się z piasku. Byłem około 500 metrów od strefy bombardowania. Nagle ktoś podjechał ściagaczem, złapał mnie i wsadził na ściagacz.
-Co pan robi!!
-Ratuje cię. Nie bój się jestem Jedi. Później ci wszystko opowiem.
Nie próbowałem zeskakwiać ze ściagacza, ponieważ tak bym zginął. Wyjechaliśmy 5 km za miasto. Męzczyzna się zatrzymał.
-Twoje miasto zostało zbombardowane przez NGI. Nikt nie przeżył. Ty byłeś daleko od strefy bombardowania to przeżyłeś.
-CO!! Nikt nie przeżył. Moja rodzina też zgineła? Nieeeee....
-Uspokój się nic nie jest wiadome.
-Wszystko jest wiadome.Napewno zgineli.
-Nie bój się zabiorę cię do naszej akademii, Wyczuwam w tobie wrażliwość na moc. Najpierw lecz musimy dolecieć do mojego statku.
Wszedłem na ściagacz mając łzy w oczach i czekałem na dalsze wydarzenia...
[minimum 300 słów]
Autor: Aronus
PS: Dochodzę do was ponieważ ŚM nie grają prawie wogóle teraz R. Nie zmieniam swojej decyzji.Dochodzę do was
1.1 INFORMACJE OGÓLNE
a. Imię / Nick - Arek
b. Wiek - 15
c. Kontakt
- gg:
- xfire: Aronus94
- email:
d. Prędkość internetu -
e. Coś o sobie - Chodzę do drugiej gimnazjum, wolny czas spędzam na dworzu lub przy komputerze
f. Zainteresowania - Sport,informatyka
g. Umiejętności? (Przydatne do rozwoju Zakonu) Znajomość gry RP.
h. Skąd dowiedziałeś się o GoSW? - Z google.
1.2 SCENA JK3
a. Staż - 7 miesięcy
b. Broń - Miecz z pojedyńczym ostrzem
c. Co możesz zaoferować Zakonowi? - Jak już pisałem u góry znajomość RP.
d. Dlaczego chcesz dołączyć do Zakonu? - Ponieważ chce poczuć klimat gwiezdnych wojen.
e. Poprzednie Klany/Zakony/Bractwa - Nie byłem w żadnym.
f. Link do www lub forum poprzedniego Klanu/Zakonu/Bractwa -
g. Krótka historia - Co tu dużo pisać. Mam gre na kompie od 7 miesięcy i tak zaczełem sobie w nią grać i mnie wciągneła
1.3 POSTAĆ
a. Imię i Nazwisko: Belial
b. Wiek: 19
c. Pochodzenie: Tattonie
d. Rasa: Człowiek
e. Opis zewnętrzny:Sczupła twarz,brązowe włosy,Oczy niebieskie,Mayłi nos i nie wystające uszy,Ma ubraną na sobie czarny strój, a spodnie ma koloru również czarnego.
f. Historia:Strach,niepewność... Te słowa przewijają się przez całe moje życie. Strach-piękne słowo, odczuwa się go bardzo często lecz w moim przypadku występuje już od dłuższego czasu. Najbardziej bałem się, że stracę rodzinę. Mieszkałem na Tattonie. Pustynna planeta, na której od czasu do czasu odbywają się wyścigi, jednak przejdźmy do sedna mojej histori. Był piękny poranek, co było bardzo dziwne, ponieważ dzień wcześniej na Tattonie grasowała burza piaskowa. Obudziłem się zmarźnięty, ponieważ zasnełem na podłodze. Obok mnie leżały części do budowy droida jednak zrezygnowałem dlatego, iż nie miałem do tego ręki. Byłem bardzo wkurzony, ponieważ te części kosztowały pół mojej wypłaty. Nagle do pokoju wbiegł ojciec:
-Witaj synu. Piękny poranek jak na taką burzę.
- Wiem ojcze. Co dziś robię?
-Hmm... chciałem ci dać wolne, ale skoro tak się gonisz do pracy to coś się znajdzie.
-Bardzo zabawne tato.
Powiedziałem, lecz po krótkim zastanowieniu powiedziałem ojcowi, że mogę popracować. Ojciec się zgodził i wyszliśmy z domu. Na podwórku przechadzało się wiele ludzi między, którymi było trudno się przedostać. Po kilku minutach dosziliśmy do celu. Stało tam kilka zwierząt.
-Jak widzisz synu są tu zwierzęta. Twoim zadaniem jest nakarmienie ich i wypielęgnowanie. Gdy już to zrobisz rozłóż stragan i sprzedaj ile zdołasz.
-Dobrze ojcze.
Wykarmiłem zwierzęta i umyłem je. W naszym mieście na tę rasę zwierząt było wielkie zapotrzebowanie, dlatego schodziły jak ciepłe bułeczki. Na klientów nie było co długo czekać po 10 minutach wszystko sprzedałem. Koło straganów chodził zakapturzony męzczyzna, koło którego stałem i słyszałem wszystko co mówi. Nagle zakapturzona postać wyjeła swój komunikator.
- Imperatorze! To będzie proste. Miasto jest małe, bombardowanie możemy zacząć za 3 godziny.
Słysząc te słowa zaczełem szybko biec do taty by mu o tym powiedzieć co zaniepokoiło męzczyzne, który sprawił, że poczułem mocny ból w głowie i upadłem na ziemię tracąc przytomność.
Obudził mnie wielki wybuch. Szybko wstałem i otrzepałem się z piasku. Byłem około 500 metrów od strefy bombardowania. Nagle ktoś podjechał ściagaczem, złapał mnie i wsadził na ściagacz.
-Co pan robi!!
-Ratuje cię. Nie bój się jestem Jedi. Później ci wszystko opowiem.
Nie próbowałem zeskakwiać ze ściagacza, ponieważ tak bym zginął. Wyjechaliśmy 5 km za miasto. Męzczyzna się zatrzymał.
-Twoje miasto zostało zbombardowane przez NGI. Nikt nie przeżył. Ty byłeś daleko od strefy bombardowania to przeżyłeś.
-CO!! Nikt nie przeżył. Moja rodzina też zgineła? Nieeeee....
-Uspokój się nic nie jest wiadome.
-Wszystko jest wiadome.Napewno zgineli.
-Nie bój się zabiorę cię do naszej akademii, Wyczuwam w tobie wrażliwość na moc. Najpierw lecz musimy dolecieć do mojego statku.
Wszedłem na ściagacz mając łzy w oczach i czekałem na dalsze wydarzenia...
[minimum 300 słów]
Autor: Aronus
PS: Dochodzę do was ponieważ ŚM nie grają prawie wogóle teraz R. Nie zmieniam swojej decyzji.Dochodzę do was
-
Infanymous
- OPJ - Padawan

- Posty: 45
- Rejestracja: 12 kwie 2009, o 23:18
Re: Aronus ESJ
Nie grają RP bo jest inna mapka wgrana i byłoby nieklimatycznie.
Historia nawet, ale całkiem sporo błędów, literówki i interpunkcja, to trochę zniechęcało.
Poza tym, podanie przejrzyste, ale krótkie. Raczej mało było o tym, że byłeś wrażliwy, tak ni zgruchy ni z pietruchy jesteś wrażliwy.Neutral z drobną przewagą na tak.
Historia nawet, ale całkiem sporo błędów, literówki i interpunkcja, to trochę zniechęcało.
Poza tym, podanie przejrzyste, ale krótkie. Raczej mało było o tym, że byłeś wrażliwy, tak ni zgruchy ni z pietruchy jesteś wrażliwy.Neutral z drobną przewagą na tak.
Człowiek mądry więcej uczy się od swoich wrogów, niż głupiec od przyjaciół.
— Benjamin Franklin
Odwaga jest to brak wyobraźni.
— Rudyard Kipling
— Benjamin Franklin
Odwaga jest to brak wyobraźni.
— Rudyard Kipling
Re: Aronus ESJ
Tu nie chodzi o mapę tylko o nieaktywność Veryusa. Dlatego nie gramy RP. Jak widać to negatywnie skutkuje na nowych członków. Zaczyna się robić to samo co niedawno z NGI. Nowi z braku aktywności przechodzą do bardziej aktywnej strony. Szczerze mówiąc jestem tym trochę wkurzony, ponieważ w tej chwili tylko jedna frakcja jest aktywna. Gliguś zrób coś z tym xD Co do podania ja jestem na TAK. Grałem z nim, potrafi erpić.
''Dyplomata to ktoś, kto potrafi powiedzieć ci, abyś poszedł do diabła w ten sposób, że poczujesz narastające podniecenie na myśl o zbliżającej się podróży.''
''Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów''
Mam jedną ważną ceche. Jeśli nie umiem czegoś zrobić, potrafię znaleźć ludzi, którzy zrobią to za mnie.
Faveks
''Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów''
Mam jedną ważną ceche. Jeśli nie umiem czegoś zrobić, potrafię znaleźć ludzi, którzy zrobią to za mnie.
Faveks
- Revel
- ŚM - Świadomy

- Posty: 113
- Rejestracja: 19 kwie 2009, o 21:15
- Imię Postaci: Revel
- Xfire: revel91
- GaduGadu: 11786066
- Lokalizacja: Letherman
Re: Aronus ESJ
Nie zmieniasz swojej decyzji? ;o..Aronus pisze: PS: Dochodzę do was ponieważ ŚM nie grają prawie wogóle teraz R. Nie zmieniam swojej decyzji.Dochodzę do was
- Phoenix
- NGI - Wielki Lord Sith

- Posty: 120
- Rejestracja: 24 mar 2009, o 16:43
- Imię Postaci: Van Sin | Exarius
- Xfire: vansin
- GaduGadu: 10570044
Re: Aronus ESJ
Słucham ?? GoSW to nie dziwka, żeby wybrzydzac. Ja bym dał perm bana. Przegiąłeś koleś
Re: Aronus ESJ
Gadałem z CL'em obiecał mi, że będzie RPIŁ to zostaje. Wy też byście się wkurzyli jak byście pisali do CL'a codziennie a on nie odpowiada przez tydzień i nie gracie wogóle RP.Teraz z nim gadałem i mówił, że będzie grał a ja chce grać RP.
- Phoenix
- NGI - Wielki Lord Sith

- Posty: 120
- Rejestracja: 24 mar 2009, o 16:43
- Imię Postaci: Van Sin | Exarius
- Xfire: vansin
- GaduGadu: 10570044
Re: Aronus ESJ
Jak dla mnie Twoje zachowanie jest śmieszne i karygodne.
Za miesiąc jak będzie chwila mniejszej aktywności ŚM też będziesz odchodził?
Za miesiąc jak będzie chwila mniejszej aktywności ŚM też będziesz odchodził?
- Liga/Darxul
- ŚM - Fenker

- Posty: 161
- Rejestracja: 13 kwie 2009, o 11:09
- Imię Postaci: Darxul
- Xfire: liga997
- GaduGadu: 10018175
- Lokalizacja: Łabiszyn














